+48 501 788 804           kprussak@poczta.fm           ING Bank Śląski 18 1050 1214 1000 0023 3212 2478
  +48 501 788 804           kprussak@poczta.fm           ING Bank Śląski 18 1050 1214 1000 0023 3212 2478

Kot w pigułce

Zbiór najważniejszych informacji

Wybór odpowiedniego kota

Kociarze często nie mogą się zdecydować, które mruczki – koty rasowe czy dachowce, zasługują na więcej uwagi i miłości. Odpowiedź jest jedna – każdy wąsaty czworonóg jest cudowny i wyjątkowy. Fakt, koty rasowe czasami wyróżniają się nietypowym wyglądem lub zachowaniem. Nie znaczy to jednak, że dachowce są od nich gorsze.

Fani kotów rasowych uważają, że ich oryginalny wygląd i wyjątkowe cechy stanowią o wyższości zwierząt rodowodowych. Dodają również, że łatwiej można przewidzieć zachowanie oraz kształtować charakter „rasowców”. Pomaga to w eliminowaniu niechcianych cech i wypełnia oczekiwania najbardziej wymagających opiekunów. Z kolei osoby wybierające dachowce skupiają się przede wszystkim na walce z bezdomnością zwierząt. Uważają, że zamiast kupować kota rasowego, lepiej zdecydować się na adopcję porzuconego mruczka. Koty domowe mają wiele zalet i obecność rodowodu lub jego brak nie ma na to żadnego wpływu.
Dachowce potrafią mieć najróżniejszy wygląd i charakter. Mogą to być pełne energii „buraski” lub dostojne, puszyste białe koty. Mimo że nie mają z góry określonych cech, inteligencją i temperamentem nie odbiegają od swoich rasowych kuzynów. Mieszańce bez problemu zachowują czystość w domu i z powodzeniem uczą się sztuczek.

Jeżeli opiekunowi zależy na cechach zewnętrznych zwierzęcia – konkretnym umaszczeniu, gęstości sierści czy wielkości czworonoga, najprawdopodobniej zdecyduje się na kota rasowego. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że będzie on pochodził ze sprawdzonej hodowli. Ostatnio wiele mówi się o tzw. pseudohodowlach. To miejsca, w których zwierzęta przypominające wyglądem daną rasę są rozmnażane bez nadzoru. W większości przypadków czworonogi w pseudohodowlach przetrzymuje się w złych warunkach. Nie przebywają one pod nadzorem lekarza weterynarii, samice rodzą kilka razy do roku. Kupowanie zwierząt w takich miejscach bezpośrednio przyczynia się do wspierania tego procederu. Gdzie zatem szukać rasowych czworonogów? Zgodnie z przepisami zawartymi w Ustawie o ochronie praw zwierząt, koty rasowe można nabyć jedynie w zarejestrowanej hodowli. Rejestracja musi być dokonana w organizacji działającej pod patronatem Międzynarodowej Organizacji Felinologicznej, np. w Polskiej Federacji Felinologicznej. Każda sprawdzona hodowla powinna wydać kociaka wraz z rodowodem oraz książeczką zdrowia. W rodowodzie powinny się znaleźć m.in. informacje o rodzicach oraz przodkach zwierzęcia (do 4 lub 5 pokolenia). Dokument ten musi zawierać nazwę organizacji, która wydała rodowód. Nie istnieje coś takiego jak „rasowy kot bez rodowodu”.

Z drugiej strony adopcja kota jest często nazywana ratowaniem życia i nie ma w tym przesady. Przygarniając zwierzę ze schroniska, naprawdę dajesz mu drugą szansę i „nowy start”. Żadne schronisko czy fundacja nie zapewni czworonogowi takich warunków, jakie daje mu prawdziwy dom. Koty, wbrew powszechnej opinii, przywiązują się do ludzi i najlepiej czują się w ich towarzystwie. Długi pobyt w schronisku, gdzie mają jedynie ograniczony kontakt z wolontariuszami, wpływa bardzo negatywnie na ich psychikę. Stają się apatyczne, wycofane, a z czasem zaczynają bać się człowieka. Nie jest to oczywiście nieodwracalne. Nawet bardzo lękliwe zwierzę w nowym domu odzyska dawną radość życia. Przygarniając kota ze schroniska bezpośrednio wpływasz na długość i jakość jego życia. Możesz zaoferować mu odpowiednią dietę, dopasowaną do jego indywidualnych potrzeb. Dzięki temu poprawiasz jego kondycję, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. W schroniskowych warunkach, z uwagi na dużą liczbę zwierząt, nie ma możliwości dopasowania żywienia do potrzeb każdego kota. Przygarnięte czworonogi okazują opiekunom niezwykły rodzaj wdzięczności. Na początku mogą być nieufne i zdystansowane, jednak z czasem, w miarę spędzania wspólnie czasu i ewentualnej pracy behawioralnej, otwierają się na człowieka i nie odstępują go na krok. Kot ze schroniska po paru dniach w nowym domu poczuje, że znalazł się w innym, przyjaznym otoczeniu. Ani się obejrzysz, a będzie wesoło biegał od jednego pokoju do drugiego, domagając się uwagi i wspólnie spędzanego czasu. Codzienne rytuały, takie jak karmienie czy zabawa, pomogą Wam zbudować więź. Dlatego przykładaj do nich dużą wagę, zwłaszcza w początkowym okresie pobytu kota w nowym domu.

Adopcja kota to bardzo odpowiedzialna decyzja. Marzy Ci się czarny indywidualista? A może ruda mrucząca przylepa, która nie będzie odstępowała Cię na krok? Decydując się na adopcję kota możesz wybrać zwierzę o określonych cechach charakteru. Dotyczy to szczególnie starszych zwierząt. Pracownicy schroniska znają koty do adopcji. Wiedzą jaki mają charakter i temperament, co lubią, a czego nie. Przebywając z czworonogiem mają okazję poznać jego ewentualne lęki czy problemy behawioralne.

Zatem przygarniając kota ze schroniska dobrze wiesz, jaki jest i czego możesz się po nim spodziewać. Będziesz wiedzieć, na czym się skupić i na co zwracać uwagę, szczególnie podczas pierwszych dni razem. Możesz adoptować dostojnego, wyważonego czworonoga. Jeżeli z kolei masz mnóstwo energii i chcesz, żeby w Twoim domu zamieszkał koci rozrabiaka, możesz wziąć ze schroniska właśnie takiego mruczącego przyjaciela.

Stres jako czynnik chorobotwórzy

Na pewno każdy opiekun zwierząt doskonale wie, jak bardzo stresujące potrafi być życie czworonoga. Psy i koty – tak jak ludzie, a może nawet bardziej, są podatne na stres. Twój pies nie chce jeść, a kot sika na łóżko? Być może są to właśnie pierwsze objawy stresu u psa i kota.

Sytuacje, które w oczywisty sposób są stresogenne dla zwierząt, jesteśmy sobie w stanie wyobrazić i w miarę możliwości starać się ich unikać. Należy jednak pamiętać, że zwierzęta pojmują świat w zupełnie inny sposób niż my. Coś, co dla nas jest sytuacją normalną, dla naszego pupila będzie źródłem niepokoju i stresu.

Trwające remonty w mieszkaniu, liczni (i nie tylko) goście w domu, hałasy zza ściany. Są to typowe sytuacje mogące rodzić stres u kota. Opiekunowie rzadko kiedy zdają sobie sprawę z tego, że czasami także dłuższa nieobecność członka rodziny (wyjazdy na obozy, do sanatorium czy po prostu urlopy rodzinne) może być źródłem stresu dla zwierzęcia. Bywa też odwrotnie – niekiedy pojawienie się w domu nowego członka rodziny może okazać się niekomfortowe dla naszego pupila. Należy wiedzieć, że koty, chyba najbardziej ze wszystkich zwierząt domowych, są podatne na stres. To właśnie koty potrafią z błahego powodu popaść w melancholię lub agresję.

U zwierząt, które doświadczyły tego nieprzyjemnego odczucia, bardzo często zaobserwować można zmiany w codziennym zachowaniu. Najbardziej charakterystyczne jest unikanie kontaktu z domownikami, chowanie się w najdrobniejsze zakamarki i widoczny spadek witalności, czego skutkiem jest niechęć do jedzenia. Zdarza się, że zestresowane koty oddają mocz w nietypowe miejsca w domu (zamiast do kuwety, załatwiają się np. na łóżku).
Długotrwałe narażenie na stres może nieść za sobą bardzo przykre konsekwencje. Wśród najważniejszych z nich, wymienić należy:

• Wzmożone wylizywanie się
Zwierzęta, które poddawane są permanentnemu stresowi, mogą stać się agresywne, a w związku z tym niebezpieczne dla otoczenia. Bardzo częstym efektem narażenia na stresory jest wzmożone lizanie się zwierzęcia. Zarówno psy, jak i koty potrafią bez opamiętania wylizywać sobie określoną część ciała, doprowadzając do wyłysień. Z czasem wyłysienia mogą się przyczynić nawet do powstawania ran. Takie psychogenne wylizywanie u psów najczęściej ogranicza się do przednich lub tylnych łap. Koty natomiast zazwyczaj skupiają się na wylizywaniu brzucha i boków ciała. Rany powstałe na skutek kompulsywnego lizania mogą ulec zakażeniu i rozwinąć się w poważny problem zdrowotny.

• Choroby układu moczowego
Pozostając w tematyce kotów, trzeba zaznaczyć, że u tego gatunku stres może wywoływać bardzo silne zapalenie pęcherza i dróg moczowych. O ile u kotek jest to sytuacja nieprzyjemna i bolesna, to u kocurów, ze względu na uwarunkowania anatomiczne, może doprowadzić do sytuacji zagrożenia życia. Spływający do pęcherza moczowego mocz nie ma możliwości ujścia na skutek zatkania cewki, co w skrajnych przypadkach może skutkować nawet pęknięciem pęcherza moczowego.

• Spadek odporności
Przy narażeniu na przewlekły stres organizm zwierzęcia przestaje funkcjonować prawidłowo również w obrębie układu immunologicznego. Mówiąc kolokwialnie, w stresie spada odporność organizmu. Jeśli układ odpornościowy nie funkcjonuje prawidłowo, to ryzyko choroby zakaźnej jest bardzo duże. Mam na myśli infekcje, których pies czy kot mogą nabawić się podczas najzwyklejszego obcowania z innymi czworonogami, ale także rozwój tych, które do tej pory były uśpione i trzymane w ryzach przez sprawny układ immunologiczny. Przy spadku odporności może więc dojść do rozwoju poważnej choroby.

Opisane konsekwencje dotyczą raczej stresu przewlekłego, który oddziałuje na zwierzę przez kilka dni, a nawet tygodni. Nie oznacza to jednak, że stres krótkotrwały jest dla czworonoga niegroźny. Rzeczywiście w większości przypadków oddziałujący stresor nie wpłynie znacząco na naszego pupila. Jeśli jednak nasz pies lub kot cierpi na zaawansowaną chorobę serca, to nawet krótkotrwały stres może mieć poważne i nieprzyjemne skutki.

Otyłość

Prawidłowa waga kota może wahać się od 3,5 do nawet parunastu kilogramów w przypadku Maine Coon. Tak duża rozpiętość spowodowana jest indywidualnymi różnicami, płcią, wiekiem, kondycją i rasą zwierzęcia. Jak sprawdzić czy waga naszego kota jest odpowiednia? Najłatwiejszą metodą jest wizualna i palpacyjna ocena sylwetki kota.
Kot oglądany z góry powinien mieć kształt klepsydry. Bez problemu powinniśmy zauważyć wyraźne wcięcie za żebrami. Jeśli tak prezentuje się sylwetka naszego kota, możemy odetchnąć z ulgą – jego waga jest prawidłowa. Jak prezentują się w tej pozycji koty z nadwagą? Ich żebra są niewidoczne, a podczas dotykania wyczuwalna jest nad nimi warstwa tkanki tłuszczowej. Jeśli kot cierpi z powodu otyłości, jego żebra będą całkowicie niewyczuwalne.

Istnieje szereg czynników, które mogą zwiększyć ryzyko wystąpienia i rozwoju otyłości i nadwagi u kotów. Zwykle są to: predyspozycje genetyczne, wiek, płeć, status rozrodczy, niski poziom aktywności, błędy żywieniowe. W większości przypadków otyłość u kotów jest wynikiem przekarmiania, braku ruchu lub obu tych czynników jednocześnie. Przekroczenie zapotrzebowania energetycznego zaburza prawidłowy bilans energetyczny organizmu, a nadmiar pobranych kalorii odkłada się w postaci tłuszczu.
Zbyt duża masa ciała odbija się negatywnie na zdrowiu i samopoczuciu kota. Nadwaga i otyłość u kotów związane są z podwyższonym ryzykiem rozwoju szeregu schorzeń i kocich chorób. Wśród najczęstszych problemów otyłych kotów znajdują się:
• cukrzyca u kota,
• stłuszczenie wątroby,
• zwyrodnienia stawów,
• dyskopatia,
• nadciśnienie,
• wtórne choroby serca,
• schorzenia nerek,
• choroby układu moczowo-płciowego,
• nowotwory.

Otyłe zwierzęta żyją znacznie krócej.  Źle znoszą wysiłek fizyczny i mają niższą odporność. W razie konieczności poddania zabiegom chirurgicznym, możliwość ewentualnych powikłań jest znacznie większa wśród otyłych kotów. Dlatego utrzymywanie prawidłowej wagi jest jednym z ważniejszych zadań jakie stoją przed nowym opiekunem. Koci żołądek jest mały, przystosowany do przyjmowania małych ilości pokarmu. Kot, niezależnie od wieku, powinien mieć stały dostęp do pokarmu przy czym kotom do roku jedzenia nigdy nie ogranicza się. Karmienie dwa, bądź trzy razy dziennie, o ustalonych porach, sprawia, że kot je „na zapas”, znacznie więcej na jeden rzut, niż gdyby mógł swobodnie podejść do miski bądź pojemnika i zjeść od czasu do czasu kilka chrupek. Zbyt dużo na raz zjadanego jedzenia sprawia, że kot nie spala go na bieżąco, a nadmiar zawsze odłoży się w postaci tłuszczu. Koniecznie też należy również zadbać o odpowiednią dawkę ruchu naszego kota, ponieważ ruch usprawnia krążenie, przyspiesza metabolizm, i ogólnie poprawia samopoczucie naszego kota. Zabawa w polowanie jest bardzo ważna również z punktu widzenia zdrowia psychicznego naszego kota – łańcuch łowiecki jest bardzo silny u naszych domowych łowców, i brak zabawy zastępujących polowanie, z zachowaniem wszystkich jego elementów, kończy się polowaniem na nasze stopy bądź miauczeniem w środku nocy.

Odchudzanie kota zawsze powinno przebiegać pod okiem lekarza weterynarii. To on dobierze odpowiednią dietę, wyznaczy codzienną dawkę karmy oraz pomoże ustalić, jakie błędy żywieniowe należy wyeliminować.

Odchudzająca dieta dla kota powinna charakteryzować się:
• wyższym poziomem białka, które pomaga w ograniczeniu utraty masy mięśniowej;
• większą zawartością włókna, dzięki któremu rośnie objętość treści żołądka i tym samym zmniejsza się uczucie głodu;
• niższym poziomem tłuszczu, co wpływa na obniżenie kaloryczności karmy;
• odpowiednią koncentracją witamin i minerałów, które zapewniają podaż niezbędnych składników odżywczych przy ograniczeniu kaloryczności;
• właściwą zawartością glukozaminy i siarczanów chondroityny ułatwiających zachowanie prawidłowej ruchomości stawów, które są przeciążone u kotów otyłych;
• obecnością niezbędnych kwasów tłuszczowych, cynku oraz miedzi które korzystnie wpływają na wygląd sierści.

Wczesna kastracja

Wszystkie kocięta na kolanka w naszej hodowli do Nowych Domków wychodzą już po zabiegu kastracji. Wczesna kastracja wykonywana jest przed osiągnięciem dojrzałości płciowej i można ją wykonać od 7 tygodnia życia. My swoje koty kastrujemy po ukończeniu przez nie 12 tygodnia życia.


Zalety wczesnej kastracji:
• Łatwiejsze przeprowadzenie zabiegu, ponieważ nieaktywne narządy rozrodcze są słabiej ukrwione i ryzyko krwawień jest mniejsze i mniej jest ewentualnych komplikacji.
• Skrócona rekonwalescencja – młodsze koty mają szybszy metabolizm i szybciej goją się rany po kastracji. Maluchy łatwiej też przyzwyczajają się do ubranka pooperacyjnego w przypadku kotek
• Dużo mniejsze ryzyko nowotworów listwy mlecznej – u kotek kastrowanych po 6 miesiącu szanse na raka sutka to ok. 14%, u kotek wcześnie kastrowanych tylko 9%
• Zapobieganie niechcianej ciąży – zdarzają się kotki, które dojrzewają już w 5 miesiącu i mogą zajść w ciążę. Jeśli będą wykastrowane wcześniej – takiej sytuacji nie będzie. Jeśli wykastruje się dojrzałego płciowo kocura – jeszcze przez miesiąc może on skutecznie zapłodnić kotkę mimo braku jąder. Przy kastracji przed okresem dojrzewania – nie ma takiej możliwości.
• Słabiej wyrażone negatywne skutki kastracji – koty po wczesnej kastracji nie mają takiej tendencji do otyłości jak u kotów kastrowanych w 6 miesiącu lub później.
• Zapobieganie znaczeniu moczem – koty, które dojrzały płciowo i zaczęły znaczyć teren nie zawsze przestają to robić po zabiegu. Natomiast kocięta kastrowane wcześnie zazwyczaj nawet nie zaczynają mieć takich odruchów.

Obawy dotyczące wczesnej kastracji – fakty i mity
• Zaburzenia wzrostu kości – mogą występować u psów, ale u kotów nie wykazano problemów o takim nasileniu. Co prawda badania wykazały, że chrząstki nasadowe mogą kostnieć nieco później, ale nie wpływa to znacząco na wzrost kości.
• Większe predyspozycje do złamań przynasadowych kości udowych u kocurów – czasami zdarza się, że w wieku 5-24 miesięcy mogą zdarzać się spontaniczne złamania kości udowej. Były podejrzenia, że takie zjawisko nasili się po wczesnej kastracji. Badania nie wykazały jednak, żeby u kotów po wczesnej kastracji ryzyko było większe niż u kotów kastrowanych w późniejszym czasie. Zatem czas przeprowadzenia zabiegu nie ma tutaj wpływu na złamania.
• Zapalenie zewnętrznych narządów płciowych – wskutek wczesnej kastracji nie dochodzi do tak silnego rozwoju narządów płciowych, jak u kotów kastrowanych po osiągnięciu dojrzałości. Mimo to badania wykazały, że nie ma z tego powodu częstszych problemów z chorobami tych narządów.
• Niedrożność cewki moczowej kocurów – było podejrzenie, że wczesna kastracja może skutkować zwężeniem cewki moczowej, a przez to zwiększać ryzyko zatkania. Jednak w badaniach porównano średnicę cewki u kotów kastrowanych w różnym wieku i kotów niekastrowanych. Średnica cewki moczowej była podobnych rozmiarów we wszystkich grupach.
• Obniżona odporność – wczesne przeprowadzenie zabiegu kastracji okazało się nie mieć wpływu na sprawność układu odpornościowego kociąt i zachorowalność na choroby zakaźne. Jednak mimo to zaleca się wykonać minimum jedno szczepienie przed wczesną kastracją.
• „Niedojrzałe” usposobienie kotów po wczesnej kastracji – mimo przekonania, że koty, które nie dojrzały płciowo przed kastracją, będą „wiecznymi kociakami”, w badaniach okazało się, że uczą się one tak samo szybko jak pozostałe. A więc ich rozwój psychiczny wcale nie zatrzymuje się po zabiegu.
 
Podsumowanie
:
Zabieg kastracji, wykonywany w znieczuleniu ogólnym jest obarczony pewnym ryzykiem, jak każda procedura chirurgiczna. Można jednak to ryzyko minimalizować również w przypadku wczesnej kastracji poprzez właściwe postępowanie zarówno przed, jak i po zabiegu. Korzyści kastracji dotyczą nie tylko aspektów zdrowotnych, ale także kotów w ujęciu całej populacji (nadmierne rozmnażanie, ryzyko chorób itp.). Niepożądane efekty kastracji można łatwo zmniejszyć poprze właściwe żywienie i profilaktykę.

Zalecana od pewnego czasu wczesna kastracja wciąż bywa kwestionowana, ale wszelkie obawy nie mają uzasadnienia medycznego. Jest wręcz znacznie więcej korzyści prozdrowotnych dla kotów kastrowanych w bardzo młodym wieku.

Hodowca, opiekun, właściciel, który troszczy się o zdrowie kotów, nie powinien mieć oporów prze wykonaniem zabiegu w wieku 3- 5 miesięcy. Nie tylko chroni przez to swojego pupila przed niechcianą ciążą, ale także zwiększa jego szanse na dłuższe i zdrowsze życie.

Towarzystwo dla kota

Kot jest zwierzęciem niezwykle terytorialnym. Oznacza to, że bardzo ważną rolę w jego życiu i poczuciu bezpieczeństwa odgrywa obszar, na którym żyje i zdolność sprawowania nad nim kontroli. Sprowadzenie do domu drugiego kota, to ingerencja w intymne życie kociego domownika. Na jego terenie, którym jest dom lub mieszkanie, nagle pojawia się intruz. Oznacza to rywalizację o pożywienie, przestrzeń, kryjówki. Z tego powodu, przy próbie zapoznania kota rezydenta z kotem nowoprzybyłym, dochodzi do niemałych oznak agresji ze strony tego pierwszego.

Jak przygotować się na pojawienie drugiego kota w domu?

• Kuwety
Przede wszystkim trzeba sobie zdać świadomość, że nowy kot w domu, to także większe wydatki: karma, wizyty u lekarza weterynarii… Czeka nas także zakup dodatkowej kuwety, a nawet – dwóch. Koty rzadko kiedy dzielą się swoją toaletą z innymi. W świecie kotów istnieje przekonanie, które najkrócej można by podsumować: moja toaleta – moje królestwo. Aby zapewnić komfort wszystkim kotom, warto doposażyć mieszkanie w jeszcze jedną, dodatkową kuwetę. Pamiętać należy, że kuwety te nie powinny stać w tym samym miejscu. Niech będą rozstawione w różnych krańcach mieszkania. Jeśli nie jesteśmy w stanie wygospodarować nowego pomieszczenia na kocią toaletę, to przynajmniej zadbajmy o poczucie intymności dla obu kotów i zafundujmy im kuwety z daszkiem. Podobną prawidłowość należy zastosować w kwestii ilości kocich legowisk.

• Kocie legowiska
Jeden kot zazwyczaj ma kilka ulubionych miejsc wypoczynku. Dwa koty, będą miały ich znacznie więcej. Nie oznacza to, że od razu należy kupować kolejne drapaki, legowiska etc. Jednak wygospodarowanie dodatkowego miejsca na kanapie, na półce czy pod schodami sprawi wszystkim kotom ulgę. Nie nastawiałbym się od razu na wspólne odpoczywanie kotów w jednym miejscu. Aby faktycznie mogły się zrelaksować początkowo wymagają swojego i tylko swojego, intymnego miejsca które później zechcą dzielić z nowym towarzyszem.

• Żywienie kotów
Skoro mowa o intymności, nie można pominąć kwestii żywienia kotów. Podczas jedzenia oba zwierzaki potrzebują spokoju i komfortu psychicznego. O ile psy nie widzą problemu w jedzeniu ze wspólnej miski, o tyle dla kotów potrafi być to nie lada problem. Aby uniknąć stresu kotów, pomyśl o przygotowaniu miejsc na dwie różne miski, dla dwóch różnych kotów. Z piciem wody już nie musi być tak ciężko. Jeśli nasze koty (zarówno ten pierwszy, jak i ten nowo przybyły do domu) są wstanie pobierać wodę z tryskawek czy kocich fontann, to jedna w zupełności wystarczy. Kolejność podchodzenia do pojemnika z wodą ustalą sobie same według własnych, kocich potrzeb.

Wiemy już, jak przygotować dom na przybycie nowego kota. O co należy zadbać, aby oba koty czuły się dobrze w nowej sytuacji? Gdy przygotujemy odpowiednio otoczenie, przystępujemy do wprowadzenia kociego towarzysza. Moment, w którym przyprowadzamy drugiego kota do domu nie jest bez znaczenia.

Powinna to być sytuacja, w której oba koty są w pełni zdrowia. Przy chorobie któregokolwiek z nich, istnieje ryzyko wzajemnego zarażania się. To jednak nie wszystko. Stan choroby jest dla kota sytuacją niezwykle stresującą. Kot czuje się osłabiony, być może, na skutek choroby, jest niedożywiony, obolały. To generuje potężny stres. Wprowadzając nowego osobnika do domu, pogłębiamy ten stres, potęgujemy dyskomfort kota i spowalniamy procesy jego rekonwalescencji. W stresie, bowiem, u kotów (podobnie zresztą jak i u ludzi) zaobserwować można potężny spadek odporności, którego osłabiony chorobą organizm potrzebuje w tym momencie najmniej. Pamiętajmy, że okres tuż po szczepieniach czy zabiegach operacyjnych, jak na przykład kastracja, wiąże się często z obniżoną odpornością organizmu. Wybierając moment, w którym oba koty są pełni zdrowia, minimalizujemy ryzyko traumy i zwiększamy tym samym prawdopodobieństwo wzajemnego dogadania się czworonożnych współlokatorów.

Istotne podczas kolegowania się dwóch kotów jest tempo i stopień wzajemnego kontaktu między sobą. Przestrzegam przed wpuszczeniem nowego kota do domu i wyjście do pracy na kilka godzin. Może okazać się bowiem, że po powrocie zastaniemy obraz jak po bitwie, a w najlepszym razie – potężnie zestresowane, zastraszone zwierzę skulone za kanapą lub w innym, najdalszym miejscu mieszkania.

Niech ta nowa, kocia znajomość rozwija się powoli i pod naszym czujnym okiem. Tylko wtedy, w sytuacji dużego napięcia między kotami będziemy mogli w odpowiedni sposób zareagować. Pomocne może się okazać rozmieszczenie w pokoju kilku odwróconych o góry dnem pudełek z wyciętymi paroma otworami jako wejście i wyjście. Stanowić one będą doskonałą kryjówkę w razie ewentualnego ataku. Kilka otworów w jednym pudle sprawi, że nie będzie ono pułapką bez wyjścia, a jedynie tymczasowym schronieniem. Z czasem wzajemne relacje pomiędzy kotami powinny ulec wyprostowaniu, a względna harmonia zapanuje w naszym kocim domu. Jeszcze tylko jeden warunek…Nie faworyzuj drugiego kota!

Gdy chcemy mieć dwa koty w jednym domu, istotne jest nie tylko to, jak przygotujemy dom dla nowego kota iw jaki sposób nowa znajomość będzie zawierana. Równie ważne jest to, jak my, opiekunowie, będziemy się zachowywać wobec naszych kotów. Naturalnym odruchem jest hołubienie nowoprzybyłego kota, aby poczuł się w nowym domu komfortowo i bezpiecznie. Takie postępowanie ma sens, jednak należy pamiętać o naszym „starym” kocie.

Okazując miłość nowemu kotu, dajemy znaki, że ten pierwszy już się nie liczy. Przybył ktoś na jego miejsce. Okazując uczucia kotom, trzeba pamiętać, że ten, który był pierwszym, wymaga w takiej sytuacji najwięcej czułości. Pokazujemy w ten sposób, że mimo zmiany porządku świata, nasza miłość do kota się nie zmienia. Może i pojawił się ktoś nowy, ale my wciąż kochamy tak samo mocno naszego pierwszego kota. Tak jak pojawienie się nowego kota może wzbudzić stres i brak akceptacji ze strony pierwszego kota, tak samo może wpłynąć pojawienie się w domu noworodka.

Te kilka przedstawionych rad może okazać się pomocne w sytuacji wprowadzenia nowego kota do mieszkania, w którym już jedno miauczące stworzenie się zadomowiło. Oczywiście może się okazać, że mimo przestrzegania ich wszystkich, nasze koty za żadne skarby nie polubią, a co gorsza, nie zaakceptują się i plan połączenia tych dwóch osobników pod jednym dachem może lec w gruzach. To wszystko zależy już od kociej natury, która jak wiemy, jest bardzo skomplikowana.

Żywienie kotów

Wszystkie dziko żyjące kotowate są w miarę jednorodną grupą drapieżników, polujących zazwyczaj samotnie (oprócz lwów) na drobne ssaki. Ofiary dzikiego kota (gryzonie polne, ptaki itp.) dostarczają mu jednorazowo ok. 25- 30 kcal, określoną porcję białka (35-65%) i tłuszczu (35-65%) pochodzenia zwierzęcego oraz niewielką ilość węglowodanów (2-5%) i włókna (1-2%), a także witamin i związków mineralnych. Normalne i prawidłowe dla każdego domowego kota jest spożywanie od kilku do kilkudziesięciu małych objętościowo mięsno-tłuszczowych posiłków w ciągu całej doby. Dlatego optymalnym dla niego pożywieniem jest karma mokra podawany często w małych porcjach. Wygodną natomiast dla właściciela i lubianą przez część kotów domowych opcją jest stosowanie zbilansowanej karmy suchej z wolnym dostępem do jej spożycia. Jak to połączyć ?

Priorytetem w ustalaniu składu karmy i proporcjach poszczególnych surowców jest dostarczenie wszystkich niezbędnych składników odżywczych. O jakości karmy świadczy natomiast jej strawność, czyli ile zwierzę przyswoi z tego co zje. Oznacza to, że przy takiej samej porcji karmy zwierzę pochłania znacznie więcej składników pokarmowych niż miałoby to miejcie w przypadku podawania karmy niższej jakościowo. Dodatkowo, zjadając wysokostrawną karmę dla kotów, nasz pupil jest mniej narażony na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego spowodowane wzmożoną fermentacją bakteryjną w jelitach.

Kolejnym elementem koniecznym są nutraceutyki. Są to substancje odżywcze, których spożycie przynosi udowodnione korzyści zdrowotne i terapeutyczne. Dzięki nim można wpływać na odporność zwierzęcia, wspomagać prawidłowy wzrost, a nawet ograniczać ryzyko wystąpienia pewnych chorób. Wśród nich wymienić należy zwłaszcza: glukozaminę i chondroitynę (wpływają korzystnie na zdrowie stawów) oraz fofatydyloserynę (usprawnia funkcjonowanie tkanki nerwowej, w tym m.in. proces zapamiętywania, co jest niezwykle korzystne w przypadku starszych psów i kotów).

W zabieganym świecie  najprostszym rozwiązaniem są suche karmy dla kotów. Są wygodne w użyciu, bo wystarczy raz bądź dwa razy dziennie nasypać do miski ich odmierzoną porcję. Kot ma zapewniony stały dostęp do jedzenia, bez obawy, że karma zepsuje się zbyt prędko. Nie trzeba gotować, podgrzewać, rozdrabniać, itd. Warto jednak poświęcić trochę więcej czasu i stosować karmy różnego rodzaju i  o różnej konsystencji. Oczywiście, jeśli nie niesie to za sobą przykrych następstw. Po co wykonywać takie – jak zdawać by się mogło – niepotrzebne manewry? Dzięki temu, gdy zajdzie taka potrzeba, możliwa będzie zmiana rodzaju karmy i to bez żadnych konsekwencji ze strony układu pokarmowego.

Mokra karma dla kotów natomiast ma zdecydowanie większą zawartość wody w porównaniu z karmą suchą. Konsekwencją takich proporcji jest również zdecydowanie mniejsza kaloryczność mokrych karm dla kotów.  W związku z tym, mokre karmy dla kotów polecane są zwłaszcza czworonogom z nadwagą. Są one czynnikiem, który ograniczy ich wagę, a także ryzyko wystąpienia otyłości. Zwiększone uwodnienie karmy będzie miało również pozytywne znaczenie w terapii schorzeń, zwłaszcza górnych i dolnych dróg moczowych. Koty generalnie bardzo mało piją stąd konieczne jest dostarczanie wody organizmowi. Mokra karma wydaje się być najbardziej odpowiednia dla kota.

Zakłaczenie - kule włosowe

Koty podczas higieny i pielęgnacji swojej sierści, znaczną jej część połykają. Skutkuje to zwykle różnymi zaburzeniami pracy układu pokarmowego, w tym zatwardzeniem i biegunką. Na szczęście istnieją metody, dzięki którym można zapobiec tym problemom.

Kocie zachowania związane z pielęgnacją sierści pełnią kilka ważnych funkcji. Wśród nich wymienić należy funkcję:
• higieniczną (usuwają zabrudzenia i luźne włosy),
• termoregulacyjną (odświeżają i nawilżają sierść),
• uspokajającą (obniżają stres).

Szorstki język kota, pokryty haczykowatymi brodawkami działa niczym szczotka, rozczesując sierść i usuwając luźne włosy. Większość takich wypadniętych włosów jest przez kota połykana, a następnie (zazwyczaj) wydalana wraz z kałem. Połknięte włosy mogą kumulować się w przełyku i żołądku tworząc zwarte kule włosowe, co powoduje zaburzenia pracy układu pokarmowego. Ryzyko to jest bardzo zróżnicowane. Niektóre koty są bardziej narażone na powstawanie kul włosowych niż inne, w związku z obecnością w przewodzie pokarmowym zachyłków zatrzymujących włosy. Ponad 60% osób hodujących koty perskie spotkało się z zaburzeniami trawiennymi u swoich podopiecznych, które były spowodowane kulami włosowymi. Powstałe kule włosowe mogą być usuwane w dwojaki sposób: poprzez wymioty, jako tzw. trichobezoary lub wraz z kałem, czyli przemieszczane przez cały przewód pokarmowy, co często powoduje problemy takie jak zatwardzenie lub biegunka u kota. W pewnych przypadkach zdarza się, że kule włosowe nagromadzone w masie kałowej w okrężnicy poważnie utrudniają wypróżnienie, powodując zatwardzenie u kota, a nawet całkowite zatrzymanie pasażu jelitowego czyli tzw. niedrożności jelit.

Zjawisko powstawania kul włosowych jest szczególnie nasilone u kotów długowłosych. Bez względu na długość okrywy włosowej, występuje u wszystkich kotów w okresie linienia (tj. wiosną i jesienią). Obecność poplątanych, spilśnionych włosów („kołtuny”), podobnie jak inwazje pasożytów skórnych (np. pcheł), zwiększają intensywność wylizywania sierści u kotów, przez co wzrasta ryzyko powstawania kul włosowych. Dotyczy ono także kotów przebywających wyłącznie w domu. Koty wychodzące na zewnątrz mają bowiem możliwość spontanicznego zjadania pewnych gatunków roślin zielnych, co pobudza wydalanie połkniętych włosów. Warto pamiętać, że zwłaszcza koty w starszym wieku, z powodu spowolnionego pasażu jelitowego, są bardziej podatne na zatwardzenia.

• Regularne szczotkowanie
Systematyczne rozczesywanie i szczotkowanie sierści (codzienne w przypadku kotów długowłosych) pozwala usunąć luźne włosy, a tym samym znacznie ograniczyć ilość sierści połykanej przez kota podczas wylizywania.

• Pobudzenie naturalnej eliminacji kul włosowych
Naturalną eliminację połkniętych włosów można ułatwić poprzez przyspieszenie opróżniania żołądka oraz pobudzenie pasażu jelitowego. Ma to zapobiegać zaleganiu sierści w żołądku i jelitach oraz nie dopuszczać do jej zbijania się w twarde kule. Uzyskanie takiego efektu umożliwia podawanie kotu karmy o takiej kombinacji włókna, która nie tylko ogranicza powstawanie kul włosowych, ale także ułatwia naturalną eliminację połkniętej sierści. Najlepszym rozwiązaniem jest wybór karmy bogatej w:
• włókno nie ulegające fermentacji, np. włókno psyllium (o silnej zdolności wiązania wody, tworzenia żelu oraz regulacji pasażu jelitowego),
• włókno groszku i kukurydzy (pełniące rolę balastu),
• włókno ulegające fermentacji, np. pulpę buraczaną (utrzymuje równowagę flory jelitowej i sprzyja zdrowiu błony śluzowej jelita).

Dzięki zastosowaniu procesu mikronizowania, czyli silnego rozdrobnienia włókna (średnica 250 mikronów), uzyskuje się zwiększenie powierzchni wchłaniania wody, co w przewodzie pokarmowym sprzyja powstawaniu dobrze uformowanych odchodów (właściwa konsystencja kału).